ANTENA- ESTABAN SAPIR
Lata X, Miasto Bez Głosu. Panujący w kraju reżim w sprytny sposób
nakazał zamilknąć całej ludności- zabrał głosy obywatelom i schował je w
tajemniczym miejscu. Teraz porozumiewają się, czytając z ruchu warg lub
za pomocą mowy ciała. Ze względów bezpieczeństwa inna komunikacja jest
niemożliwa. Dyktaturę sprawuje bezwzględny Mr TV, który kontroluje
wszystkie dziedziny życia- od reklam telewizyjnych poprzez produkcję
jedynej słusznej żywności, a nawet myśli mieszkańców miasta.Żadna nie
pozostanie niezauważona. Reżimowi wymyka się jedynie La Voz (Głos)-
piękna piosenkarka bez twarzy. Ona oraz jej malutki synek są jedynymi w
kraju osobami, które potrafią i są w stanie mówić. Mr TV uprowadza Głos.
Jedynym świadkiem wydarzenia jest pewien mechanik telewizyjny.
Mężczyzna postanawia pokrzyżować zamiary porywacza- wie, że daleko w
górach schowana jest stara antena, źródło kłopotów, ale i nadziei
obywateli miasta...
PLUS
Argentyńska "Antena" to niezwykle starannie zaplanowany i drobiazgowo wystylizowany film. Reżyser Esteban Sapir składa tu hołd filmom niemym
Reżyser świetnie pokazuje, jak telewizja zabiera ludziom słowa, przemiela je na "jedzenie tv", którym obywatele opychają się podczas gapienia w ekran. Bo w sumie cóż innego robi telewizja, jeśli nie ściąga różnych treści z życia, przerabia je na strawną dla przeciętnego widza papkę i serwuje w każdym, dowolnym momencie? Sapir zrobił coś przeciwnego: podał wysublimowaną, przemyślaną i nie przeznaczoną dla masowego widza formę, za treść posłużyły jego własne poglądy na sztukę.
źródło filmweb